Quest - Rozdział XI

W poprzednim rozdziale:
Naszym bohaterom nie udało się opuścić wioski przed przybyciem orków.
Jeden z osadników kazał im uciekać i powiedział, że spowolni orków podejmując z nimi walkę.
Billy bez namysłu zdecydował się mu pomóc.
Gdy Billy i osadnik walczyli z orkami, Scarlet, Jimmy i staruszka udali się do doków, w celu ucieczki przed zagrożeniem.
Wyglądało na to, ze walka nigdy się nie skończy, orków przybywało coraz więcej.
Staruszka rzuciła zaklęcie i na chwile ożywiła pomnik, który znajdował się w wiosce.
Kamienny rycerz pomógł Billemu i osadnikowi w walce z orkami. Przez chwile...
Gdy orkowie zajęli się walka ze kamiennym rycerzem, Billy oraz osadnik mieli okazje uciec.
Osadnikowi się udało lecz w kierunku Billego jeden z orków wystrzelił bełt z kuszy.
Billemu nie udało się przeciąć ani odbić bełta.
Ten strzał wytracił chłopcu bron z dłoni.
Korzystając z okazji do ucieczki, staruszka oraz osadnik kazali odpływać Scarlet i Jimmy'emu co tez uczynili.
Billy wyciągnął drugi miecz i znów zaczął walkę z orkami.
Nagle oczy Billego zmieniły kolor i zyskał na sile i zręczności.
Jego ciosy stały się celne, szybkie i zabójcze.
Nasz bohater wpadł w szal jakiego jeszcze nie znal.
Gdy pokonał już ostatniego orka, nagle nie wiadomo skąd pojawiła się postać o zielonych włosach.
Postać ta opowiedziała Billemu o tym, ze jest on Berserkerem i ten szal to własnie umiejętność berserkerów.
Chłopak dowiedział się, ze tajemniczy zielonowłosy ma na imię Zero.
Zero opowiedział mu o tym, że znał jego matkę oraz ze obserwuje go od początku jego przygody.
Zaproponował Billemu, ze zaprowadzi go w miejcie, gdzie chłopak nauczy się panować nad szałem.
Billy nie zaufał nowo poznanej osobie, ale z ciekawości postanowił zaryzykować i wybrać się tam razem z Zero.


Komentarze